4. N. po Wielkanocy – CANTATE

Mat. 21,14-17

14.I przystąpili do niego ślepi i chromi w świątyni, a On ich uzdrowił. 15.Arcykapłani zaś i uczeni w Piśmie widząc cuda, które czynił, i dzieci, które wołały w świątyni i mówiły: Hosanna Synowi Dawidowemu, oburzyli się 16.i rzekli mu: Czy słyszysz, co one mówią? A Jezus mówi do nich: Tak jest; czy nigdy nie czytaliście: Z ust niemowląt i ssących zgotowałeś sobie chwałę? 17.I opuściwszy ich, wyszedł z miasta do Betanii i tam zanocował.

Pozwólcie dziadkom przychodzić do mnie i nie zabraniajcie im, albowiem takich jest Królestwo Boże. Są to wspaniałe słowa wypowiedziane przez Jezusa. Najczęściej te słowa słyszą rodzice i rodzice chrzestni podczas chrztu. Te słowa mają wskazywać rodzicom prawdziwą drogę, którą maja prowadzić swoje dzieci do celu – do Królestwa Bożego. Te słowa są istotne i ważne. One przypominają każdego dnia rodzicom, że nie powinny zapominać o Jezusie Chrystusie. Każdego bowiem dnia dzieci powinny mieć dostęp do niego, przez czytanie Słowa Bożego, przez modlitwę, przez śpiew. W tych słowach widać również wielkie umiłowanie dzieci przez Jezusa. Mimo zmęczenia brał je na ręce i błogosławił. Czy to nie one, dzieci, są budulcem Kościoła? Jezus miał tą świadomość, że nie można zapominać o dzieciach, o ich potrzebach duchowych, bo one są równie ważne jak każdy dorosły człowiek. Tego nie byli w stanie pojąć uczniowie Jezusa, którzy pragnęli usunąć dzieci i nie dopuścić ich do spotkania z Jezusem.

Sytuacja, którą opisuje ewangelista Mateusz, również przedstawia nam dzieci, które znajdują się w otoczeniu Jezusa. Jak tam się znalazły? Prawdopodobnie te dzieci szły za Jezusem wraz z ludźmi, którzy witali Jezusa wjeżdżającego do Jerozolimy. To wydarzenie, w którym brały udział, musiało spowodować, że zapamiętały słowa, które śpiewali ci ludzie. Dzieci, idąc teraz za przykładem starszych, którzy witali Jezusa wjeżdżającego do Jerozolimy, zgotowali Panu drugie powitanie w świątyni. Wzniosły ten sam okrzyk: Hosanna Synowi Dawidowemu. Dlaczego wypowiedziały ten sam okrzyk co tłum ludzi? Sytuacja, w której się znalazły różniła się przecież od tej, w której brały udział. Tam nikt nie został uzdrowiony. Ludzie śpiewali na cześć Jezusa, ale nie dlatego, że uczynił coś co spowodowałoby tą reakcję. Oni śpiewali witając Jezusa, który właśnie do nich przyjechał. Scena, która rozgrywa się w świątyni, opisuje Jezusa, który uzdrawia ślepych i chromych. Czy ten cud spowodował okrzyki dzieci? Czy był to wystarczający impuls to tego, aby dzieci zrozumiały kto przed nimi stoi? Musiały widzieć też Jezusa, który wypędza przekupniów z świątyni, który jest zdenerwowany i pewnie bardzo konkretnie przemawia do ludzi, którzy zrobili ze świątyni miejsce targowe. Ten okrzyk był wynikiem spontaniczności dzieci, które może nie do końca zdawały sobie sprawę z tego co mówią. Jedno jest pewne. Jezus został uwielbiony przez dzieci. Ich słowa, może dla nich nie zrozumiałe, były chęcią oddania Jezusowi chwały i czci. One chciały to zrobić, właśnie teraz i w tym miejscu. Chciały wyrazić to co wyrażali ludzie, którzy witali Jezusa wjeżdżającego do Jerozolimy.

Ale oprócz ludzi uzdrowionych, dzieci, byli tam również Arcykapłani i uczeni w Piśmie. Czemu ich zachowanie poniekąd przypomina zachowanie uczniów? Co ich oburzyło? Cud w świątyni? A może reakcja dzieci? Chyba zaniepokoili się tym, że dzieci, które nic nie rozumieją, zobaczyły przed sobą Jezusa – Mesjasza, który uzdrawia ludzi. Pewnie zadawali sobie pytanie, jak to jest możliwe, że one nie rozumiejąc i nie pojmując tego co się dzieje, tak właśnie się zachowały. Czy to raczej nie oni powinni wielbić i śpiewać na cześć Jezusa: Hosanna synowi dawidowemu? Przecież oni wiedzieli z pism wszystko o Jezusie, Mesjaszu, który ma przyjść, który będzie czynił cuda. A cud, który zobaczyli, przecież był niezaprzeczalnym dowodem na to, że przed nimi stoi Zbawiciel. Czemu im zabrakło tej dziecięcej spontaniczności i radości? Czy nie było to przypadkiem spowodowane ich szablonowym i surowym pojmowaniem spraw, które były oczywiste, do których nie trzeba było dorabiać już jakieś górnolotnej ideologii? Dzieci patrzą na to co ich otacza bardzo prosto. Nie starają się myśleć ani teologicznie, ani filozoficznie. Widzą to co widzą. Arcykapłanom brakowało takiego prostego niczym nie skrępowanego spojrzenia na to, co się dzieje dookoła nich. Oni patrzyli na to, co Jezus robił i doszukiwali się w tym różnych rzeczy, które miałyby dowieść, że Jezus bluźni, że ich władza jest zagrożona, nawet dopatrywali się w tym działalności szatana. Może mu zazdrościli, że nawet dzieci rozumieją co robi. A oni zamiast się cieszyć i razem z dziećmi śpiewać Hosanna, oburzyli się. Może, dlatego Jezus wskazuje na dzieci, jako te, których jest Królestwo Boże, których wiara jest prosta, pozbawiona zbędnych domysłów i spekulacji.

To właśnie Jezus miał na myśli, kiedy przypomniał arcykapłanom i uczonym w Piśmie słowa psalmisty: Z ust niemowląt i ssących zgotowałeś sobie chwałę? Z natchnienia Bożego niemowlęta mogą na swój sposób dać wyraz prawdzie i zgotować chwałę Bogu. Dobrze, jeżeli dzieci biorą przykład od rodziców i od starszych ludzi wierzących. Nasze dzieci, ucząc się modlić, śpiewając z nami pieśni religijne, też nie znają znaczenia wielu słów zdań, ale dobrze, jeżeli sobie przyswajają pewne wyrażenia, zwroty, pojęcia i zwyczaje. Przyjdzie czas, kiedy sobie uświadomią prawdy w nich zawarte. Scena w świątyni poucza, że nie tylko dzieci mają brać przykład od starszych, ale w niejednym wypadku mogłoby być odwrotnie. Arcykapłani i uczeni w Piśmie powinni byli pójść za przykładem dzieci i również wołać: Hosanna Synowi Dawidowemu! Przecież widzieli cuda, jakie Jezus czynił w świątyni i czytali zacytowane przez Jezusa słowa psalmu 8. Ale oni nie chcieli uznać Jezusa za Mesjasza. Ważniejszą rzeczą niż naśladowanie starszych przez dzieci i dzieci przez starszych jest naśladowanie Jezusa.

Dzisiejsza niedziela jest niedzielą Cantate – śpiewajcie. Chciejmy i my tak, jak te dzieci, spontanicznie i z taką radością wielbić Boga za jego syna Jezusa Chrystusa. Nie bądźmy tak ostrożni jak uczniowie, którzy zabraniali dzieciom przychodzić do Jezusa. Chciejmy razem z nimi przychodzić do Niego i śpiewać Mu na chwałę.

Amen

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.